Zielona transformacja czy kolonializm 2.0? Przypadek Baltica 2

Jednym z największych i najdroższych projektów realizowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy jest morska farma wiatrowa Baltica 2. Oficjalnie to symbol nowoczesnej, zielonej transformacji energetycznej. W praktyce – przykład mechanizmu, w którym ogromne środki publiczne wypływają z Polski, pozostawiając po sobie dług i długoterminowe zobowiązania.

Analiza Baltica 2 pozwala zrozumieć, dlaczego problem KPO nie sprowadza się do „pojedynczych patologii”, lecz ma charakter systemowy.

To trzeci artykuł z cyklu: Afera KPO – pełna analiza

Czym jest projekt Baltica 2?

Baltica 2 to wspólne przedsięwzięcie spółek: PGE Polska Grupa Energetyczna oraz duńskiego koncernu Ørsted (posiadającego pakiet kontrolny).

Projekt otrzymał około 28 miliardów złotych finansowania. Jest to jedna z największych pojedynczych inwestycji realizowanych w ramach KPO. Oficjalnym celem projektu jest zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w polskim miksie energetycznym oraz realizacja unijnych zobowiązań klimatycznych.

Geneza KPO i jego priorytety zostały szczegółowo omówione w artykule Czym jest KPO i dlaczego od początku budził kontrowersje?.

Kto naprawdę zarabia na Baltica 2?

Kluczowe pytanie brzmi: do kogo faktycznie trafiają pieniądze?

Dostawcą turbin dla farmy Baltica 2 jest Siemens Gamesa Renewable Energy – niemiecki gigant technologiczny. Umowa obejmuje dostawę, instalację i uruchomienie 107 turbin wiatrowych.

Wartość kontraktu pomiędzy inwestorem a Siemens Gamesa stanowi większość budżetu całego projektu, a tym samym znaczącą część środków pochodzących z KPO.

Efekt jest prosty! W ciągu mniej niż roku znaczna część pieniędzy wraca do niemieckiej gospodarki.

Kontrakt na różnice – zysk prywatny, ryzyko publiczne

Baltica 2 funkcjonuje w oparciu o tzw. kontrakt na różnice (CfD).

Mechanizm ten zakłada, że:

  • inwestor przez 25 lat ma zagwarantowaną stałą cenę energii,
  • jeśli cena rynkowa spadnie poniżej ceny kontraktowej – państwo dopłaca różnicę,
  • jeśli cena rynkowa wzrośnie – nadwyżka trafia do systemu.

W praktyce oznacza to jedno: zysk jest zabezpieczony, a ryzyko przerzucone na podatników.

Długoterminowe konsekwencje finansowe KPO i podobnych mechanizmów analizujemy w artykule Ile naprawdę kosztuje KPO? Dług, odsetki i konsekwencje do 2058 roku.

Efekt domina. Nie tylko Baltica 2

Siemens Gamesa nie jest beneficjentem wyłącznie jednego projektu. Ten sam dostawca realizuje dostawy turbin również dla Baltica 3, BC Wind i FEW Baltic 2.

W rezultacie od lipca 2020 roku kurs akcji Siemens wzrósł z około 115 euro do 229 euro, co oznacza blisko 100% zwrotu w mniej niż pięć lat – po długim okresie stagnacji.

Nie jest to przypadek, lecz konsekwencja skumulowanych zamówień finansowanych w dużej mierze ze środków publicznych.

Drugi filar KPO – konkurencyjność… czyja?

Drugim największym komponentem KPO jest „zwiększenie odporności i konkurencyjności gospodarki”. Przykład Baltica 2 każe jednak zadać pytanie: której gospodarki?

Gdy zestawimy to z:

  • polityczną blokadą środków,
  • narzuconymi priorytetami inwestycyjnymi,
  • dominacją zagranicznych dostawców,

obraz staje się coraz bardziej spójny.

Polityczne tło tych decyzji analizujemy w artykule Odblokowanie KPO a gra polityczna: Komisja Europejska, Tusk i wybory w Polsce.

Sprawdź ofertę wirtualne biuro Poznań! Polecamy też zobaczyć strony Coworking Poznań.

Kontekst patologii

Przy kwotach liczonych w dziesiątkach miliardów złotych medialne historie o jachtach czy solarium zaczynają wyglądać jak zasłona dymna.

Owszem – są skandaliczne. Ale to właśnie wielkie, systemowe projekty decydują o tym, gdzie naprawdę trafiają pieniądze.

Najbardziej jaskrawe i medialne przypadki nadużyć opisujemy w artykule Jachty, solarium i kryptowaluty: patologie wydatków z KPO.

Baltica 2 nie jest wyjątkiem. Jest modelowym przykładem tego, jak działa KPO w praktyce:

  • środki publiczne finansują zagraniczne technologie,
  • ryzyko przerzucane jest na obywateli,
  • a dług pozostaje na dekady.

To nie jest margines systemu, lecz to jego rdzeń. Aby zrozumieć skalę problemu, w kolejnym artykule przyjrzymy się tym projektom, które miały rzekomo stanowić jedynie „ułamek procenta” całości.